Freeway & Jake One - The Stimulus Package (2010)

piątek, 14 maja 2010

Są takie płyty, których recenzowanie sprawia samą przyjemność. Co prawda nie jest ich zbyt wiele, ale jak już coś się trafi to warto to wykorzystać. Dla mnie zdecydowanie jedną z takich płyt jest 'The Stimulus Package', wspólne dzieło Freeway'a i Jake One'a.


Po kolei.
Najpierw pokrótce przedstawię sylwetki moich dwóch dzisiejszych 'celów'. Ci bardziej obeznani słuchacze rapu zza oceanu pewnie kojarzą obie te postaci.
Freeway jest trzydziestoletnim przedstawicielem Filadelfii. Zadebiutował świetnie przyjętym albumem 'Philadelphia Freeway' wydanym w 2003 roku nakładem Roc-a-Fella Records, który sprzedał się w ponad 500 tys. kopii. Jego drugi solowy album 'Free At Last' wyszedł dopiero w 2007 roku. Spowodowane było to zawirowaniami w wytwórnii jak i w życiu osobistym rapera. Trzeci album 'Philadelphia Freeway 2' ukazał się 2 lata później, już nie w wytwórnii Jay'a i Dash'a, lecz w nakładem 'Real Talk'. Kolejną płytą jest właśnie 'The Stimulus Package' wydane we współpracy z Jake One'em, na którym skupię się za chwilę.
Jake One to producent z Seattle. Na swoim koncie ma mniej albumów, bo tylko dwa (włącznie z 'TSP'). Pod koniec 2008 roku wydał 'White Van Music', na którym mogliśmy usłyszeć takich kozaków jak M.O.P., MF DOOM, Brother Ali, czy Young Buck.

No to lecim!
Po krótkim rysie biograficznym możemy przystąpić do naszej stymulującej paczuszki. Tradycyjnie zacznę od bitów. Tutaj jest wyśmienicie! Jake One spisał się świetnie, wyklepał takie podkłady, że palce lizać. Od mocnych bangerów jak 'Throw Your Hands Up' do spokojnych i refleksyjnych - przykładowo 'Free People'. Po płycie producenckiej Jake'a można było śmiało twierdzić, że jest porządnym producentem. Po 'TSP' mam go za totalnego kozaka, który śmiało może uważać się za jednego z najlepszych w USA, a co za tym idzie również i na świecie. Dobre patenty (przykładowo zmieniające się tempo w 'Never Gonna Change') w połączeniu z naprawdę ciekawymi samplami dają takie brzmienie, że tej płyty można słuchać nawet wyłącznie dla bitów.

A co na to Freeway?
Nie pozostaje w tyle. Zajebiste flow okraszone dobrą techniką na bitach Jake'a brzmi bardzo dobrze. Usłyszymy tutaj storytellingi (Never Gonna Change), kawałki o problemach (Money), wspomniane bangery (Throw Your Hands Up), lekkie bragga (Microphone Killa). Do wyboru do koloru, a co najlepsze - w każdym z tych styli Free czuje się świetnie i sprawnie płynie na pętlach. Gościnnie na płycie pojawiają się: Young Chris'a, Bun B, Raekwon, Beanie Sigel, Birdman, Omilio Sparks, Mr. Porter oraz Latoiya Williams. Występy wszystkich wymienionych są na dobrym poziomie wyłączając Birdmana. Współzałożyciel Cash Money Records leci ciężko, ospale, odechciewa się go słuchać. Poza tą 'wpadką' całej płyty słucha się naprawdę przyjemnie. Osobiście głowa buja mi się non stop, płytę słucham bez przełączania któregoś z utworów, a zdarza mi się to rzadko.

Koniec? :(

Gdybym stawiał oceny za albumy przy 'The Stimulus Package' miałbym teraz spory problem. Postawić 5 z plusem czy 6? Płyta jest świetna! Polecam ją wszystkim słuchaczom rapu, bez wyjątków. No może tych 'JP! JP!', to nie ta liga : ) Jak na razie jest to album 2010 roku, czekam aż coś przebije to wydawnictwo. Peace!

3 komentarze:

Kercoss aka Kaeres pisze...

Zgadzam się! Póki co album roku :D

Anonimowy pisze...

Nas i Damian lepsi

Kazet pisze...

Wezyr marnie prowokuje :P

Prześlij komentarz